wtorek, 24 lutego 2015

MAC Pro Longwear Foundation

O tym podkładzie zrobiło się bardzo głośno, a co lepsze, słyszałam i czytałam właściwie same pozytywne opinie! Dowiedziałam się, że jest nawet lepszy od mojego ulubieńca studio fix z tej samej firmy i chyba to skusiło mnie najbardziej do zakupu by przekonać się na własnej skórze ;-)

MAC Pro Longwear Foundation



Zacznijmy od tego, co obiecuje producent, a jak sama nazwa wskazuje, ma być on długotrwały. Na dodatek ma wtopić się w naszą skóre, nie tworząc maski, a przeznaczony jest do cer tłustych, normalnych i mieszanych. Za 30ml produktu zapłacimy 138zł 
Podkład posiada również SPF 10

Ja swój kupiłam w salonie MAC w Londynie, zapłaciłam £25. Wybrałam taki sam odcień jaki posiadałam studio fix, czyli NC30. Są dwie wersje kolorystyczne: żółta - oznaczona NC, oraz różowa - oznaczona NW. Myślę, że każdy znalazłby coś dla siebie.


Pierwszym plusem jaki zauważyłam, było to, że podkład posiadał już pompkę, a nie tak jak w przypadku studio fix, że trzeba ją dokupywać.
Buteleczka jest szklana, a zakretka z pompeczką plastikowa, lekko przekręcając blokujemy pompkę, co może się wydawać niebezpieczne mając podkład gdzieś w kosmetyczce czy w torebce, mnie jednak nigdy nic złego się nie wydarzyło, nigdy podkład 'sam się nie przekręcił/nie odblokował'
Nakrętka jest też delikatnie matowa i strasznie się brudzi od podkładu,


Przejdzmy dalej, czyli do nakładania podkładu,a robiłam to pędzlem oraz beauty blenderem (nie lubię nakładać podkładu dłońmi) i muszę przyznać, że nakłada się bardzo fajnie, lecz jego krycie mnie nie zadowala, myślałam jednak, że krycie można budować, niestety tworzyło to maskę i nienaturalnie wyglądało. Podkład po chwili na twarzy matowi nam buzie co mi pasuje, ponieważ moja cera jest mieszana. Czy jest tak trwały? Nie u mnie, po paru godzinach wygląda nieestetycznie na buzi, jakbym nosiła go z dwa dni ;/ Efekt zmęczonej buzi, czego nie chcemy! więc wymaga poprawki, a nie okłamujmy się, nie po to kupujemy drogi, długotrwały podkład, by co pare godzin zaglądać do łazienki w celu poprawienia go.


Muszę też dodać, że po paru godzinach zauważyłam, że podkład podkreśla moje pory na nosie oraz suche skórki. Konsystencja jest dla mnie za cieżka jak na tak słaby poziom krycia.
Teraz używam go tylko wtedy, gdy wychodzę na chwilkę, albo gdy wiem, że będę miała możliwość dokonania małej poprawki w toalecie. Na dłuższe dni nadal polegam na studio fix, którego pro longwear jednak nie przebił ;-)

Uważam, że podkład nadałby się dla kobiet, które nie potrzebują większego krycia oraz nie mają widocznych porów. Ja niestety do nich nie należe ;-)

Plusy:
- posiada pompkę
- duży wybór odcieni
- aplikacja nie sprawiała trudności

Minusy:
- opakowanie łatwo się brudzi od podkładu
- podkreśla suche skórki
- uwydatnia niedoskonałosci i pory na twarzy
- zbyt ciężka konsystencja
- kiepskie krycie
- cena
- przy budowaniu krycia, tworzy efekt maski
- po kilku godzinach buzia wygląda na zmęczoną

Z pewnością nie zakupię następnej buteleczki.. wg mnie bubel i bardzo się zawiodłam.

A jaki jest wasz ulubiony podkład?

poniedziałek, 23 lutego 2015

18 weeks pictures

Wczoraj i dzisiaj mam wolne więc jem i oglądam "Przyjaciół" wczoraj z Dawidem chyba cały sezon obejrzeliśmy, po tym jak nasza próba wyjścia na plaże by zjeść fish and chips zakończyła się wyjściem do supermarketu w ulewie i zahaczeniu o małą knajpkę by coś zjeść. Po mału zaczyna być słonecznie, ostatnio już nawet założyłam wiosenną kurtkę ;D Mimo wszystko mam dosyć tego miasta i odliczam dni do przeprowadzki ;-) 
Dzisiaj mamy 18 tydzień i 1 dzień ciąży, więc z tej okazji mam kolejne zdjęcia ;-)





Moja waga stoi w miejscu od ponad miesiąca, czyli tak jak nagle przybrałam 4 kg wagi, tak od miesiąca sie nic nie rusza, a mimo to brzuszek troszkę większy ;-) Za chwilę będzie już połowa ciąży, ale ten czas leci! ;-)

piątek, 20 lutego 2015

Changes and plans

Jakiś czas temu wspominałam o tym, że chcielibyśmy się przeprowadzić, mieliśmy na oku jedno miasteczko, które jest niedalo nas, ale w sumie nic specjalnego z tego nie wyszło. Za to inna możliwość ukazała się na horyzoncie i mogę juz głośno powiedzieć, że w granicach 9-11 kwietnia przeprowadzamy się! Będziemy mieszkać w Scunthorpe, 400 km na północ od Brighton, czyli poważna przeprowadzka ;-) Z managerką załatwiłam już przeniesienie do tamtejszego Aldiego, więc nie będę miała przestoju z pracą. Trochę się obawiałam, bo będę w 25 tygodniu ciąży, a na początek skorzystamy z pomocy koleżanki i wynajmiemy u niej pokój, by od razu zacząć się rozglądać za mieszkaniem, nie chcę jej siedzieć na głowie zbyt długo :P Naszym celem jest, by do porodu być już na swoim mieszkanku ;-)
Dla mnie to ogromna zmiana, dzięki której jestem dużo szczęśliwsza i bardzo zmotywowana. Tylko trzymać kciuki, by się udało !
Jeśli mowa o zmianach, to może ktoś zauważył, że szablon bloga został zmieniony, kolorystyka zachowana, tylko nagłówek inny ;-)

Mam w planach zorganizowanie rozdania na blogu, tylko jeszcze nie wiem co miałoby być nagrodą, prawdopodobnie jakieś kosmetyki, wybrałabym marki, które nie są dostępne w Polsce ;-) Myślę, że jeszcze w tym miesiącu takie rozdanie się odbędzie ;-)

Będę musiała uciekać, bo muszę zacząć szykować się do pracy ;-)