Zaczynam od pielęgnacji porannej twarzy, którą możecie przypomnieć sobie tutaj.
Moim pierwszym krokiem jest podkład, na dniach planuję zakupić krem BB by nie obciążać tak bardzo twarzy podkładem, ale póki co stosuję podkład z Rimmela, który nakładam gąbeczką Beauty Blender.
Rimmel Wake Me Up Foundation, odcień 103 True Ivory (Boots, £6,99)
Beauty Blender (Amazon.co.uk, £13,99)
Następnie zajmuję się swoimi brwiami, rozczesuje je czystą szczoteczką, następnie przy użyciu pędzelka nakładam brązowy cień by pogrubić i przyciemnić brwi.
Pierre Rene, MIYO omg! eyeshadow, no.8 Coffe (miejska drogeria, 4,99zł)
Pędzelek był w zestawie ośmiu pędzli z La Femme (allegro.pl, 29,99zł)
Teraz zabieram się za korektorowanie cieni pod oczami, oraz niedoskonałości na reszcie twarzy, tutaj używam dwóch różnych korektorów - jaśniejszego pod oczy i na powieki, ciemniejszego na reszte twarzy. Korektory aplikuję Beauty Blenderem.
Collection Lasting Perfection Concealer, Fair 1 (superdrug, £3,99)
Maybelline NY Pure Cover Minaral Concealer, 01 (amazon.co.uk, £6,99)
Teraz trzeba przypudrować korektor pod oczami, przy okazji delikatnie pudruję resztę twarzy.
No7 Perfect Light Loose Powder, Fair (boots, £10,50)
Nie zawsze, ale czasami podkreślam oko eyelinerem (mówię tutaj o normalnym dniu, w którym pracuję)
No7 Stay Precise Liquid Eyeliner, Black (boots, £7,50)
Teraz konturuję i opalam twarz bronzerem, tutaj mam większy wybór ale ostatnimi czasy moim ulubieńcem jest o dziwo bronzer z H&M, który kupiłam prawie rok temu, ale nie przypadł mi do gustu na początku, teraz używam go bardzo chętnie ;-)
HM Bronzing Powder, Dark Tan (HM, £5,95)
Barry M. Powder Brush pb14 (superdrug, £5,99)
Po nałożeniu bronzera, zabieram się do tuszowania rzęs.
Bourjois Twist Up The Volume Mascara Noir (boots, £10,99)
Na koniec coś na usta ;-) często jest to po prostu zwykły balsam lub pomadka ochronna, ale ostatnio częściej stawiam na kolor, a to mój ulubiony produkt.
Rimmel Colour Rush Balm Coral (superdrug, £5,99)
To by było na tyle jeśli chodzi o mój dzienny makijaż, nic specjalnego i zajmuje 5-7 minut ;-)
Podczas pisania tego posta, odwiedził mnie kurier z paczuszką, a dokładniej z produktami zamówionymi na stronie iHerb.com czyli następna notka prawdopodobnie jutro lub w niedzielę ;-) Pa!








